Jeszcze nie święta, ale klimat najpiękniejszych świąt można było poczuć, choć akurat dla aktorów najnowszej komedii Marka Rębacza były to „najgorsze święta”. Najgorsze? Niekoniecznie.

Pensjonat leży wprawdzie w Bieszczadach, ale dość skutecznie dostęp do niego odcięła nowa autostrada. Trudno się dziwić, że bankrutuje. W końcu ostatnie pół gwiazdki mu zabrano. Basia, która prowadzi pensjonat, jest w ciąży. Kto jest ojcem, nie wiadomo. Znikąd pomocy, a zapasy żywności się kończą. Na dodatek Basia tłucze ostatnie jajka, a kucharka odeszła. Słowem – najlepszym sposobem na postną wigilijną kolację, jest przedłużenie postu. Nastroju nie poprawiają komunikaty Radia Krystyna o poszukiwanych przestępcach. Przypadkiem (a może nieprzypadkowo) do pensjonatu zaczynają trafiać dziwni mężczyźni. Powiedzieć, że są dziwni, to mało powiedzieć. To postaci „twarzowe”, ale w garniturach szytych na miarę, poruszający się samochodami w stylu ful-wypas. Każdy z nich coś skrywa, żaden nie rozstaje się z czarną teczuszką. Jeden to prawdopodobnie kościelny hierarcha (tak twierdzi Radia Krystyna), ale Episkopat zaprzecza, bo jego „skromne Porsche Cayenne stoi właśnie w garażu”. A że widziano je w Bieszczadach? Cóż, cud! Drugiego skołatane nerwy uspokaja tylko kocyk z dzieciństwa (który oczywiście wyciąga ze swojej czarnej teczuszki i się nim owija). Trzeci twierdzi, że jest wynalazcą w kobiet punktu G: „znajduje się na końcu słowa SHOPING” (swoją drogą zapomniał dołączyć do wynalazku kartę kredytową).

Spektakl skrzył się dowcipami, lekkim spojrzeniem na naszą rzeczywistość, w której „nie każdy chłop z widłami to Neptun” i gdzie „wszyscy mają świętować, maszerować i morda w kubeł” oraz gdzie można się nawrócić po obejrzeniu telewizyjnych „Wiadomości” i gdzie najlepsza wódka to „Wymiotnik podkarpacki”. I dopiero to „parapetum mobile” rozwiązuje łamigłówkę. W role tajemniczych i dobrze skoligaconych postaci wcielili się Mikołaj Roznerski, Krzysztof Kiersznowski, Sławomir Pacek, w rolę Basi – Klaudia Kuchtyk.

I dopiero przy ubieraniu choinki i „parapetum mobile” każdy z mężczyzn odkrywa swe prawdziwe oblicze i powody przybycia do pensjonatu Basi. „A właściwie to kto to jest ta Krystyna?”




REKLAMA:

Zapowiedzi

Odwiedź również