Wojciech Solarz, reżyser filmu „Okna, okna”, mówił, że to film o „tęsknocie za harmonią, domem, podróżą, to pożegnanie jednego świata i nadzieja na nowy”. Wojciech Solarz był gościem drugiego dnia 28. Przeglądu Polskich Filmów Fabularnych DEBIUTY w Koninie.

 
Tegoroczne DEBIUTY rozpoczęły się pokazem specjalnym „Zimnej Wojny” w reż. Pawła Pawlikowskiego (28 listopada 2018). Dzisiaj pokazy przedpołudniowe zapoczątkował obraz „Dziura w głowie” Piotra Subbotko. Po nim w Kinie Centrum organizatorzy DEBIUTÓW zaprezentowali „Okna, okna”.
- Ten film jest kinem nietuzinkowym, pokazem indywidualnej drogi twórcy związanego z kinem niezależnym, którego na dodatek cechuje absurdalne poczucie humoru – mówił Andrzej Moś, kierownik programowy 28. DEBIUTÓW. Przypomniał przy okazji, że Wojciech Solarz debiutował już w Koninie przed kilku laty filmem krótkometrażowym „Tajemnica Alberta”.
Akcja „Okna, okna” dzieje się w Bobrowinkach na Polesiu. W tej wsi „coś grasuje”, zmuszając miejscowych do wyjazdu. Silna grupa mężczyzn usiłuje to „coś” zneutralizować. Wojtek (w tej roli Wojciech Solarz, scenarzysta i reżyser) „na ambonie pilnował, patrzy co się dzieje dookoła, a wokół niego rozciągał się widok ogromny. A czy był szczęśliwy?”. Raczej był „ulepionym ze wspomnienia”.
 
To dlatego, jak dodawał, jego film jest produkcją niezależną: „To daje komfort wyrażania własnych myśli”. Rozmawiając z młodymi widzami (kino Centrum wypełnili przede wszystkim uczniowie konińskich szkół ponadpodstawowych) namawiał ich: – Bierzcie kamery i róbcie, co wam w duszy gra, wyrażajcie się w każdej formie artystycznej, mimo że trzeba lekcje odrobić, że życie w świecie wspomnień bywa brutalnie przerwane i trzeba zejść na ziemię. Ale pamiętajcie, przy moim „dziwnym” projekcie też nikt nie chciał zaryzykować. Aktorzy to członkowie Kabaretu Na Koniec Świata, w którym też uczestniczę.
 
To zapewne dlatego „Okna, okna” skrzą się humorem z Bobrowinek, w których „Tadek nawet jak Syrenką nie jeździł, to… jeździł”. Ale ten humor, jak zauważyli widzowie, służy pokazaniu modelu rodziny, zalęknienia przed wkroczeniem w dorosłe życie. Trzeba wdepnąć w głęboki dół, by zobaczyć „okna”, te złudne i te rzeczywiste… Organizatorzy Solanin Film Festiwal w Nowej Soli przyznali filmowi Wojciecha Solarza główną nagrodę w kategorii: kino offowe fabuła za „film nietuzinowy, który przypomina na czym polega siła prawdziwego niezależnego kina. Za poetycką narrację i obrazy, które uruchamiają naszą wyobraźnię”.
Czy konińscy widzowie też podzielą to zdanie i w Plebiscycie Publiczności uznają film Solarza za najciekawszy obraz tegorocznych DEBIUTÓW? Tego nie wiemy, zwłaszcza że przed nami kolejne projekcje: jeszcze dzisiaj w godzinach wieczornych „Odnajdę cię” w reż. Beaty Dzianowicz i „Nina” w reż. Olgi Chajdas. A jutro dwa kolejne DEBIUTY, pokaz specjalny filmu ,,Kamerdyner" oraz premiera filmu dokumentalnego „Wspomnienie to cicha nuta” w reż. Andrzeja Mosia. Zakończenie 28. DEBIUTÓW w sobotę, 1 grudnia. Zapraszamy.

REKLAMA:
Zbrodnie
Miskow2

Zapowiedzi

Odwiedź również